Najprostszy sposób budowy kopuł

Prostą, klasyczną i pasywną kopułę ze słomy, drewna i gliny (z innymi dodatkami) o wielkości od 25 do 300m2 powierzchni lub nawet więcej (choć to trudniej) może zbudować właściwie każdy budowlaniec i nie budowlaniec. Powiecie że to niemożliwe, że przesadzam? Bynajmniej. Powiecie, że przecież zwykłe domy trudno jest wybudować a co dopiero kopułę. Otóż nie, prawda jest taka, że kopuły są łatwiejsze o wiele łatwiejsze w budowie. Najogólniejszym warunkiem powodzenia jest porzucenie stereotypowego myślenia i uwierzenie we własne możliwości. Niby wszyscy wiemy że wiara to potęga ale rzadko kto używa tej mocy - prawdziwej mocy twórczej do działania, w tym wypadku do budowy własnej kopuły domu. Oczywiście sama wiara nie wystarcza, potrzebny jest jeszcze dobry stan zdrowia, czas i trochę manualnych umiejętności jak wbijanie gwoździ, wkręcanie wkrętów, przycinanie desek i inne, oraz obsługa prostego sprzętu ręcznego i elektronarzędzi typu pilarki, mieszadła i podobne. Takie sprawy jak projekt, jakieś pieniądze, teren, materiały, pozwolenia też trzeba mieć ale to normalne więc nie tu miejsce żeby o tym pisać. A jeśli ktoś nie miał dotąd możliwości nabycia potrzebnych umiejętności - przeważnie typowe mieszczuchy - to może szybko nauczyć się choćby biorąc udział w bezpłatnych warsztatach na jednej z moich budów lub na innych (nawet dziewczyny z malowanymi paznokciami w ciągu paru dni potrafiły opanować podstawowe umiejętności (zdarzało się też, nie tylko dziewczynom, że przy okazji i coś popsuto ale to nic wielkiego, nie ma rady, tak czasami musi być). Niestety praca choćby najbardziej chwalebna i w otoczeniu przyjaznych ludzi prowadzić przez nieuwagę też może do przykrych wypadków i zdarzeń. Na szczęście nie spotkałem się dotąd z poważnymi wypadkami - po za przypadkiem jednej inwestorki która w niedzielę sama chodziła po budowie po luźnych deskach i wpadła do piwnicy i złamała rękę w przegubie. Ja zresztą wstyd się przyznać też spadłem raz do środka kopuły ale w sumie nic mi już nie jest. Tak czy inaczej uważać trzeba, zresztą tak samo jak i wszędzie.

No dobra jak więc najprościej zbudować kopułę?.

Są oczywiście różne sposoby, wyczerpująco jest to pokazane na stronie okrągłe miasteczko i szacunek dla ekipy OM że to propagują. Ja też jestem za takimi sposobami a nawet przeciw jak mawia rodzimy klasyk, bo przy tych sposobach trzeba bez zająknięcia wydawać pieniądze jak lekkie grzechy na spowiedzi dobrze wiedząc, że wkrótce przybędzie nowych. Jak zatem budować oszczędnie? Ano tak żeby jak najmniej się narobić, żeby dom był prosty w budowie, żeby użyć jak najmniej przetworzonych znaczy najtańszych materiałów, żeby był bardzo ciepły, bo koszty ogrzewania i żeby był zdrowy bo koszty leczenia. Wszystkie te warunki spełnia budynek w formie kopuły zbudowany ze słomy drewna gliny i drobniejszych dodatków. Zaczynamy od fundamentu.

Fundament najprościej będzie zbudować z worków wysypanych żwirem i piaskiem. Skoro dom będzie lekki to możemy zrezygnować z wykopów poniżej głębokości przemarzania gruntu co w niektórych rejonach wynosi 1,1m w innych 0,8m dla nas wystarczy 30cm lud kilka cm głębiej jeśli jest gruba warstwa miękkiej urodzajnej ziemi którą trzeba zdjąć. Najpierw na spód wykopów układamy grubą 0,3mm folię izolacyjną następnie pierścień z żebrowanego drutu grubości 14-16mm, żeby nie korodował to można go pomalować lepikiem lub wsunąć w gumowy wąż. Za pierścień zahaczamy gwintowane pręty w rozstawie ok 1,5m które celu zahaczenia na jednym końcu zaginamy w hak, można je także przyspawać. Pręty będą przechodziły przez fundament i spinały go jak na rys.

wycinek

Tu akurat pręt zbrojeniowy jest wsunięty w wąż gumowy i leży wprost na gruncie a folia izolacyjna nałożona jest na fundament od góry, też tak może być. Następnie układamy na pręcie worki z piaskiem, dobry jest drobny żwirek, zwykły piasek jak do murowania lub tzw. pospółka - mieszanina piasku z różnymi frakcjami łącznie z drobnymi kamieniami aż do wielkości jaja. Worki wypełniamy mniej więcej do połowy żeby nie były zbyt ciężkie, (początkujący zwykle sypią do pełna i po paru stęknięciach szybko korygują zamiary). Przy sypaniu piasku do worków możemy sobie pomóc naprędce wykonanym urządzeniem - od plastykowego lub metalowego wiadra odcinamy dno i do korpusu wiadra na wkręty mocujemy trzy albo cztery drewniane nóżki nieco niższe niż długość worka. Potem podstawiamy worek, zaczepiamy za wiadro (trzeba wykonać też jakiś haczyk) i "elegancko" sypiemy piasek łopatami.

worki

Pierwsza warstwa worków może być z dodatkiem cementu żeby nie wżynał się w nią pręt zbrojeniowy gdy ściągniemy go z podwaliną na workach. Worki muszą być dobrze ubite, najlepiej jakimiś np. metalowymi tłuczkami, lub jak na powyższym zdjęciu poprzez udeptywanie. Dobrze jest ostatnią warstwę lub dwie wykonać jednocześnie z dodatkiem perlitu. Trzeba zakupić perlit do wylewek (takie coś podobne do kuleczek styropianu ale to jest prażona skała) cena mieści się w granicach 250zł/m3 i dosypać do piasku i dodać cementu w proporcjach np. 1 worek cementu 25kg, 1 worek perlitu 125l., 50 kg piasku, wiadro lub więcej wody do uzyskania wilgotnej masy. Tego już nie ubijamy tylko wyrównujemy, cement zwiąże masę i taki fundament a właściwie już podmurówka będzie wystarczająco ciepła, co jest bardzo ważne bo dom poprzez nieocieplone fundamenty niepotrzebnie traci dużo czyli za dużo ciepła. cdn.

05.02.2016. 11:37